10.06.2016

CROSS COUNTRY W STYLU WRC

10.06.2016

Organizatorzy dołożyli wielu starań, żeby dokładnie przygotować odcinki rajdu Carmont Baja Czarne. To impreza  crosscountry, co oznacza, że zawodnicy chcą jeździć w terenie, ale równocześnie oczekują szybkich, w miarę  równych odcinków. W piątek rozegrany został 5,6‐kilometrowy prolog.
 

Trasa wydawała się łatwa – kilka długich prostych, parę zakrętów. Większość załóg oceniła ją jednak jako ciekawą i  zaskakująco wymagającą. Takie zdanie miał np. Włodzimierz Grajek – trzeci na mecie w cyklu RMPST. Oto co nam  powiedział: „trasa została przygotowana bardzo dobrze. Starannie ją wyrównano, dzięki czemu mogliśmy pojechać  naprawdę szybko, co jednak nie znaczy że było łatwo – łuki pokonywaliśmy z naprawdę dużą prędkością! Załogi,  którym udało się dogonić poprzedzających konkurentów miały spory problem z kurzem”. 

  Podobne zdanie miał Michał Goleniewski z czołówki grupy S2 pucharu Polski – wskazał na duży kurz i „pływanie”  samochodu w dość miękkim piasku, co wymagało dużej rozwagi w prowadzeniu auta. Michał dodałby na trasie  jeszcze kilka zakrętów dla urozmaicenia. Z kolei Jacek Soboń (drugie miejsce w klasyfikacji generalnej pucharu)  życzyłby sobie więcej dziur i trudności terenowych, co pozwoliłoby zniwelować różnicę mocy. To jednak tylko drobne  uwagi, chyba wszyscy zawodnicy zgodnie przyznali, że organizacja i trasy to potężne atuty tego rajdu.  

  Dokładne wyniki znaleźć można na stronie www.baja16.pl warto jednak odnotować zwycięzców z poszczególnych  grup. W RMPST tryumfował Czech Miroslav Zapletal (pilotuje go Bartosz Momot), który o 6 s wyprzedził duet Marcin  Łukaszewski/Magda Duhanik. W grupie TH najlepsi okazali się Piotr Gadmski i Tomasz Widera, zaś w T2 – Marcin  Sobiech i Inez Kieliba.  W klasyfikacji generalnej pucharu terenówek użytek z ogromnej mocy swojego silnika zrobiła rodzinna załoga:   Tomasz i Filip Gołkowie, którzy o 6 s wyprzedzili Jacka Sobonia i Kacpra Jeneralskiego.  Wśród motocyklistów nie było konkurencji – Piotr Zawiliński jest jedynym kierowcą. W grupie Q2 (quady 2WD)  najlepszy okazał się Maciej Albinowski. W grupie quadów z napędem 4x4 na czele znaleźli się bracia Lindnerowie  (Arkadiusz przed Radosławem). Wśród pojazdów UTV w prologu najlepsza okazała się jedyna zagraniczna załoga:  Christophe Courtin i Frederic Fontaine. 
 

Wyniki prologu zaliczane były do klasyfikacji rajdu, zaś pierwsza dziesiątka cyklu RMPST dodatkowo mogła wybrać  sobie pozycje startowe na sobotnie odcinki. Zgodnie z przewidywaniami największym powodzeniem cieszyły się jak  najwyższe miejsca, zapewniające najmniejszą dawkę kurzu.

  Na sobotę przewidziano jeden odcinek – 52 BREM, który mierzy 64,6 km. Wszyscy zawodnicy pokonają go  dwukrotnie. Ceremonia zakończenia rajdu w sobotę o godzinie 18:15.
 

informacja prasowa: www.bajaczarne.pl

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności