13.08.2015

HUNGARIAN BAJA: SZKOŁA MISTRZÓW LOTTO JEDZIE PO WĘGIERSKĄ LEKCJĘ

13.08.2015
 

Już w piątkowy wieczór Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski wystartują w prologu Hungarian Baja, siódmej rundy Pucharu Świata FIA. Zawodnicy nastawiają się na walkę, ale przede wszystkim chcą przygotować siebie i samochód na jak najlepszy występ podczas zbliżającego się rajdu Baja Poland.
 

Duet Szkoły Mistrzów LOTTO zajmuje obecnie 7. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIA w kategorii samochodów seryjnych (T2). Na Węgrzech wystartuje po raz pierwszy, ale podchodzi do swojego debiutu z dużym spokojem i profesjonalizmem. - Odrobiliśmy lekcje i oglądaliśmy filmy z poprzednich edycji. Rozmawiałem też z kolegami z reprezentacji, którzy już tam startowali. Wiem więc, czego możemy się spodziewać – powiedział Jarosław Kazberuk.
 

Podczas zmagań w Hungarian Baja zespoły najpierw pokonają 2,5-kilometrowy prolog, a w sobotę i niedzielę będą trzykrotnie ścigać się na tej samej, 172-kilometrowej trasie, wyznaczonej na terenie poligonu. – Nie wiemy jeszcze w jakiej będziemy jeździć konfiguracji, ale plan zmagań pozwala nam na każdy kolejnym oesie, na bieżąco wykorzystywać doświadczenia z poprzedniego. Ja nadal będę zbierać doświadczenia, a obaj będziemy uczyli się, jak nasz Ford Raptorzachowuje się na nieznanym jeszcze podłożu. To na pewno będą bardzo cenne kilometry  – komentował Robin Szustkowski.
 

Siódma runda Pucharu Świata, pod względem nawierzchni bardzo przypomina Baja Poland, dlatego LOTTO Team traktuje go jako przygotowanie do kolejnego przystanku w cyklu. – Oczywiście, będziemy starali się powalczyć o punkty do klasyfikacji, ale przede wszystkim chcemy dobrze przygotować się do Baja Poland. To jedyny rajd w sezonie, kiedy możemy zaprezentować się przed naszymi kibicami, więc bardzo nam zależy, żeby ten występ wypadł jak najlepiej – zapowiedział starszy z kierowców.
 

Na Węgrzech pojawi się kilka polskich zespołów, ale mistrz i uczeń nie nastawiają się na ostrą rywalizację z rodakami. – Cieszymy się, że będzie nas więcej i będzie z kim dzielić się wrażeniami z trasy. Nie będziemy na pewno z nimi walczyć na sekundy, bo wszyscy nawzajem sobie kibicujemy i na pewno będziemy się wspierać w ewentualnych, trudnych sytuacjach – zakończył Szustkowski.

fot. R-SixTeam

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności