24.03.2014

I RUNDA PRZEPRAWOWYCH MISTRZOSTW H6 SUKCESEM ORGANIZATORÓW

24.03.2014
 

W minioną sobotę byliśmy świadkami kolejnego sukcesu organizatorów Poland Trophy. Tym razem Maciek Rachtan ze swoją ekipą stworzyli nowy projekt łączący w sobie rajd szybki z elementami przeprawowymi. W kamieniołomie w  Ogrodzieńcu odbyła się pierwsza z trzech w sezonie 2014 eliminacji Przeprawowych Mistrzostw H6!
 

Frekwencja zawodników 100%, a do tego mnóstwo kibiców oraz mediów, gdyż każdy ciekawy był nowej formuły. Taki widok ukazał się naszym oczom po przybyciu na miejsce. Po „zimowej” przerwie dla wielu załóg był to pierwszy start w nowym sezonie. A oznaczało to dla wielu z nich wystąpienie w nowej krasie czyli w zmotanych na nowo i ulepszonych maszynach.    
 

Na starcie stanęły 44 załogi: 18 w Klasie No Limit, 16 w Advance oraz 10 w Challenge.  Każda z klas miała do przejechania po trzy odcinki specjalne. Trasa liczyła łącznie około sześciu kilometrów. Trudna technicznie z licznymi zakrętami i nierównościami terenu, szutr i trawa oraz przeprawowe zasadzki w postaci oczywiście wody, błota i stromych podjazdów! Na pewno były to wyczerpujace zawody, choć dla tych największych wyjadaczy jak twierdzili, bułka z masłem! Dla poszczególnych klas były przewidziane mniejsze lub większe zasieki przeprawowe z możliwością ich ominięcia ale wiązało się to oczywiście ze stratą punktów. Zatem większość śmiałków rzucała się na głęboką wodę! Zawody podzielono na dwie trzygodzinne części aby w trakcie przerwy móc nieco podreperować lekko zmęczone maszyny i dać wytchnienie zawodnikom.
 

W klasie No limit prym wiodła załoga Artur Owczarek i Roman Popławski w Black Tanku, którzy w efekcie wygrali w klasie uzyskując 754 pkt i zaliczając 17 okrążeń. Pierwszy start w sezonie i zwycięstwo! O dwa mniej okrążenia zrobiła załoga 108 - Sławek Jabłoński i Radek Kozak (705 pkt.), a na trzecim miejscu na podium stanęli ex aequo: załoga 103 Gerard i Michał Stachal oraz załoga 117 Marcin Biadała i Mariusz Szwedziak z tą samą ilością 13 okrążeń i 611 pkt!
 

Nie  poszczęściło się m.in. Sławkowi i Kamilowi Kowalskim, którzy w efekcie zajęli 12. miejsce. Pech prześladował ich w zasadzie od samego początku. Dwa razy naprawiali zawieszenie, a zakończyli zmagania z urwanym kołem!  Jak stwierdził Sławek, nie podobało im się ono! Ale sztab mechaników już zakasał rękawy i będzie naprawiać  Grata V 6 aby załoga mogła wystartować w zbliżającym się już za dwa tygodnie Poland Trophy!
 

Przygody miała również załoga 110 - Michał i Jakub Kantor, którzy urwali wał  w swoim Nissanie Patrolu  ale sprytne chłopaki naprawili i pojechali oczywiście dalej i w efekcie ukończyli zawody na ósmym miejscu w klasie No Limit. Natomiast ekipa z Pustynnej Grupy Terenowej, Tomasz Wójcik i Artur Janda mieli problemy z amortyzatorami i niestety tym razem pudło przeszło im koło nosa ale małe spawanie i zdołali naprawić swojego Samuraia i ukończyć rajd na szóstej pozycji zaliczając 12 okrążeń i 564 pkt.
 

W klasie Advance 17 okrążeń (559 pkt) zaliczył Piotr Florczak i Karol Soboń, na drugiej pozycji ( 12 okrążeń i 519 pkt) Tomasz Stokłosa i Karol Trzebny jadący Jeepem Wranglerem, natomiast trzecią załoga na podium był Tomasz „Onasz” Poneta i Bartosz Woźniak (15 okrążeń, 480 pkt).
 

Zwycięzcy w Klasie Challenge również mogą poszczycić się liczbą 17 okrążeń i 784 pkt. Wygrała załoga jedąca Jeepem Wranglerem Michał Szczurtek i Sebastian Klonowski. Jako drudzy ukończyli zawody Bartosz „Urban’ Urbański i Bartosz „Mały” Sypniewski (14 okrążeń, 658 pkt.), a trzecie miejsce przypadło w udziale Marcinowi  Rumińskiemu i Przemkowi Przemielewskiemu (11 okrążeń, 517 pkt.)
 

Dopełnieniem całych zawodów była pogoda, jak na zamówienie. Przepiękne słońce i wysoka temperatura, która tylko pomagała pilotom w brodzeniu po wodzie i błocie.
 

A jak opinie samych zawodników? Pozytywne! Na pewno jest to alternatywa dla ciężkich przepraw w stylu Poland Trophy. Choć dla niektórych zapaleńców mało było typowych odcinków w stylu cross country czyli długich i szybkich prostych, jak stwierdził Sławomir Jabłoński i Radosław Kozak (Słowik Evo II). Ale jedno jest pewne, że H6 wymaga kondycji i to zarówno od załóg, jak i ich maszyn!
 

No i oczywiście nie obyło się bez kilku dachów, bo co to byłby za rajd? Do grona wybranych należeli „Małysz”, Wojtczak i Kowal. Ale na szczęście nikt nie ucierpiał.
 

Zatem udoskonalajcie i naprawiajcie swoje pojazdy aby były w pełni sprawne i przygotowane do kolejnej rundy H6, która rozegrana zostanie latem 5 lipca. Szczegóły już niebawem.
 

Poniżej szczegółowe wyniki z I eliminacji PM H6 oraz galeria zdjęć.
 

Fot. Joanna Łakomy, Adam Żyworonek

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności