25.06.2015

ITALIAN BAJA: BERNAT SPORT W PUCHARZE ŚWIATA FIM BAJA

25.06.2015
 

Liderzy punktacji ME FIM w najbliższy piątek rozpoczną rywalizację w Italian Baja. Włoska runda jest inauguracyjną rundą Pucharu Świata oraz kontynuacją rywalizacji Mistrzostw Europy FIM. Polski zespół w żółto niebieskich barwach będą reprezentować: ubiegłoroczny Mistrz Europy FIM – Arkadiusz Bernat oraz Adrian Bernat w klasie Q1 (quady napędzane na jedną oś o poj. do 450 cm3). W klasie Q2  -  Jarosław Kalinowski (quady napędzane na jedną oś o poj. pow 450 cm3).
 

Jarosław Kalinowski - Po konkretnym rolowaniu podczas testów, siódmego czerwca, wracam do zdrowia. Moi rehabilitanci włożyli dużo pracy aby postawić mnie na nogi. Mam jeszcze wodę w kręgosłupie lędźwiowym ale zakładam, że  powinienem dotrwać do mety Italian Baja. Jak znam siebie to zapewne po kilku kilometrach rywalizacji wszelkie dolegliwości ustąpią. Dostałem informacje z Polski, że mój sprzęt, którym się opiekuje Mariusz Wojtasik został zapakowany i w czwartkowe popołudnie będzie już w Pordenone wraz z całą ekipą Bernat Sport. Liczę, że zdobędę kolejne punkty także dla zespołu Bernat Sport.
 

Arkadiusz Bernat - Po Baja Czarne pracowaliśmy bardzo intensywnie nad sprzętem. W obu quadach zrobiliśmy solidne przeglądy a w quadzie Adriana zainstalowaliśmy nowy metromierz. Długość odcinków Specjalnych jest w sam raz więc jedziemy na standardowych zbiornikach paliwa. Z naszego rozeznania wynika, że powinniśmy dojeżdżać do mety pod warunkiem, że nie będzie pomyłek w nawigacji i błądzenia. To co mnie cieszy to doborowa stawka zawodników w naszej kategorii. Będą m.in. mocni zawodnicy z Francji więc jak przystało na Puchar Świata porzeczka będzie wysoko. Mam nadzieję, że cały nasz zespół pokaże się z dobrej strony i nawiążemy walkę z najlepszymi.
 

Adrian Bernat - Rozpoczynamy dla nas nowe „ściganie” – Puchar Świata. To dla mojego zespołu  nowe, długo oczekiwane doświadczenie, chociaż okolice Pordenone są nam już znane z rywalizacji 2014. Zespół tak jak zawsze jest dobrze przygotowany i wszyscy są w pozytywnych nastrojach. Po cichu liczę na dobry wynik Arka, który jest w stanie bardzo dobrze tu pojechać i co najmniej powtórzyć wynik z ubiegłego roku. Jarek Kalinowski jest jeszcze trochę obolały ale o ile go znam da z siebie wszystko by jechać na swoim poziomie. Ja mam nadzieję pojadę bez wspomnień z zeszłego roku, gdzie po rolowaniu byłem wyłączony z rywalizacji prawie cały rok a mój powrót był niewiadomą. 

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności