07.01.2014

POLSKI DZIEŃ NA DAKARZE FENOMENALNY SONIK, FANTASTYCZNY HOŁOWCZYC

07.01.2014

 

Polacy nie boją się wysokości i świetnie sobie z nią radzą. Na trzecim etapie Rajdu Dakar motocykliści i quadowcy wyjechali na 4300, a kierowcy na 3000 m n.p.m. I choć inni zawodnicy mieli w tych warunkach spore problemy, kierowcy Poland National Team spisali się na medal! Rafał Sonik wygrał rywalizację w swojej klasie i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Krzysztof Hołowczyc dotarł do mety z drugim czasem i w „generalce” przesunął się na 8. lokatę, ale co najważniejsze zaczął odrabiać straty.
 

Z powodu trudnych warunków pogodowych, jakie w ostatnich dniach panowały na trasie z San Rafel do San Juan organizatorzy zdecydowali się skrócić odcinek specjalny. Motocykliści i quadowcy zamiast 373 pokonali 243 km, podczas gdy dystans kierowców został skrócony do 222 km.

 

Fenomenalnie na tej trasie spisał się Rafał Sonik, który z czasem 4:58.00 okazał się najszybszym kierowcą w stawce quadów, ale nie uniknął przygód. – Dziś był bardzo trudny nawigacyjnie odcinek i kilka razy się zgubiłem. Zepsuł mi się też metromierz, ale to co najważniejsze stało się w końcówce etapu. Przestała mi działać pompa paliwa, odpowiadająca za transport benzyny między bakami. Kiedy dojechałem do końca oesu właśnie wyparowała ostatni kropla. Zgasł silnik i już przetoczyłem się przez linię mety. Gdyby etap był kilometr dłuższy, pchałbym quad. Dobrze, że nie sprawdzałem poziomu paliwa w trakcie jazdy, bo pewnie już w połowie trasy padłbym na zawał – śmiał się kapitan Poland National Team, który został liderem klasyfikacji generalnej. Z powodu wypadku, z rywalizacji wycofał się najpoważniejszy konkurent krakowianina w walce o zwycięstwo, Marcos Patronelli. Argentyńczyk miał problemy z silnikiem. Awaria spowodowała, że jego quad odmówił posłuszeństwa i zjechał ze skarpy. Kierowcy nic się nie stało, a służby medyczne ewakuowały go na biwak z objawami lekkiego odwodnienia. - Każdy kto startuje w rajdzie jest dla mnie nie tylko konkurentem, ale też partnerem. Marcos Patronelli pożyczył mi wczoraj na etapie spray do opony. To było z jego strony bardzo ładne zachowanie, bo nie musiał tego robić. Jestem zadowolony, przede wszystkim z tego, że mu się nic nie stało, bo żadnemu ze swoich rywali źle nie życzę – skomentował sytuację kapitan PNT, zwracając uwagę, że od dawna mówiło się o zmodyfikowanych silnikach używanych przez miejscowych kierowców.
 

- Od zawsze cały rajd huczał na ich temat. To są mocno przerobione silniki i było tylko kwestią czasu ile one wytrzymają. Podobne wątpliwości mam odnośnie silnika Sebastiana Husseiniego, czy Ignacio Casale, w które także zawodnicy mocno ingerowali.

 

Fenomenalnie także na trasie poradził sobie Krzysztof Hołowczyc, który wykorzystał słabszy dzień takich tuzów, jak StephanePeterhansel, czy Nasser Al-Attiyah i odrobił cenne minuty dojeżdżając na metę na drugiej pozycji. Szybszy o minutę był tylko Nani Roma, który objął dzięki temu prowadzenie w klasyfikacji generalnej. - Po wczorajszym niepowodzeniu chcieliśmy z Konstantinem pojechać czysto i szybko. W żadnym razie nie chcieliśmy odrabiać strat za wszelką cenę. Taka taktyka doskonale się sprawdziła i chyba stąd tak dobry wynik. Zaliczyliśmy bardzo czysty przejazd, nie złapaliśmy żadnego kapcia, a nasze Mini spisywało się świetnie – powiedział Hołek na mecie w San Luis.
 

Fantastycznie spisał się również najmłodszy z Polaków, Martin Kaczmarski. Prowadzący Mini All4 Racing debiutant z etapu na etap nabiera tempa i wtorkowy, górski odcinek zakończył na doskonałej 12. pozycji. – Wynik Martina wprawił mnie w osłupienie. Jak na tak młodego debiutanta rezultat jest naprawdę niewiarygodny – komentował wynik młodszego kolegi Hołowczyc.

 

Miejsca za pierwszą „dwudziestką” zajęli Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem (22) i Adam Małysz z Rafałem Martonem (25). Piotr Beaupre z Jackiem Lisickim po trudnym, drugim etapie, tym razem pojechali solidnie, kończąc rywalizację, jako 30. załoga.
 

Do udanych wtorkowy etap może również zaliczyć Jakub Przygoński, który na finisz wpadł jako 9. motocyklista i również 9. lokatę zajmuje aktualnie w klasyfikacji generalnej.
 

Trzeci etap jest pierwszą częścią rajdowego maratonu, co oznacza, że kierowcy nie mają dziś możliwości skorzystania ze swojego serwisu. Pojazdy zostały zamknięte na noc w parku maszyn i podstawowych napraw będzie można dokonać dopiero w środę na mecie w Chilecito.
 

III ETAP MOTOCYKLE:

  1. Joan BarredaBort(ESP) 3:47.03
  2. Cyril Despres(FRA) + 4.41
  3. MarcComa (ESP) + 6.56

...

  1. Jakub Przygoński(POL) + 20.12

 

KLASYFIKACJA GENERALNA MOTOCYKLE:

  1. Joan BarredaBort (ESP) 9:56.44
  2. Cyril Despres (FRA) + 13.04
  3. Marc Coma (ESP) + 13.56

...

  1. Kuba Przygoński +37.54

 

III ETAP QUADY:

  1. Rafał Sonik (POL) 4:58.00
  2. Ignacio Casale (CHL) + 3.50
  3. Sergio Lafuente(URY) + 4.02
     

KLASYFIKACJA GENERALNA QUADY:

  1. Rafał Sonik (POL) 12:23.45
  2. Ignacio Casale(CHL) + 6.10
  3. Sebastian Husseini(NED) + 7.19
     

III ETAP SAMOCHODY:

  1. Nani Roma (ESP) 2:58.52
  2. Krzysztof Hołowczyc (POL) + 1.07
  3. LeeroyPoulter (RPA) + 3.19

...

  1. Martin Kaczmarski (POL) + 13.17

...

  1. Marek Dąbrowski (POL) + 19.43

...

  1. Adam Małysz + 20.38

...

  1. Piotr Beaupre (POL) + 28.38

 

KLASYFIKACJA GENERALNA SAMOCHODY:

 

  1. Nani Roma (ESP)09:20.13
  2. Orlando Terranova(ARG) + 9.06
  3. Nasser Al-Attiyah(QAT) + 10.00

...

  1. Krzysztof Hołowczyc(POL) + 33.56

...

  1. Marek Dąbrowski(POL) +53.32

...

  1. Martin Kaczmarski(POL)+ 1:08.28

...

  1. Adam Małysz (POL) + 1:34.59

...

  1. Piotr Beaupre(POL)+ 3:34.51

 

 Fot. PNT

 

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności