16.05.2014

RAJD FARAONÓW: CZTERECH POLAKÓW, MAŁŻEŃSTWO I TURYSTA

16.05.2014
 

Po niemal dwóch latach przerwy Rajd Faraonów powrócił do kalendarza federacji FIM oraz FIA. We wrześniu 2013 zmaganiom przeszkodziła niestabilna sytuacja polityczna w kraju. Po niespełna roku, w Egipcie zapanował spokój i zawodnicy mogą ponownie przemierzać bezkresy Sahary. Na starcie w miejscowości El Gouna pojawi się czterech Polaków: Rafał Sonik, Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem oraz Maciej Marton pilotujący Miroslava Zapletala.
 

Rafał Sonik do Egiptu przyjedzie jako faworyt, zdobywca oraz aktualny lider pucharu świata. Ze względu na stosunki polityczne pomiędzy Egiptem i Katarem, na starcie zabraknie najpoważniejszego konkurenta kapitana Poland National Team w tym sezonie – Mohameda Abu-Issy. W zamian za to, przyjdzie mu się ścigać z… małżeństwem. Hiszpańska para Covadonga Fernandez Suarez i Eduardo Marcos Echaniz nie powinna stanowić realnego zagrożenia dla polskiego quadowca, ale jak mówi powiedzenie: „co dwie głowy, to nie jedna”…
 

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja w stawce samochodów, gdzie Marek Dąbrowski i Jacek Czachor będą ścigać się z tak klasowymi kierowcami, jak Nasser Al-Attiyah, Orlando Terranova, czy Władymir Wasiliew. Co więcej wszyscy wymienieni rajdowcy zasiadają za kierownicami samochodów Mini, bezkonkurencyjnych podczas ostatniego Dakaru. Polski duet byłych motocyklistów zapowiada jednak walkę o punkty do klasyfikacji Pucharu Świata, w której zajmują aktualnie doskonałe drugie miejsce.
 

Rajd Faraonów rozpocznie się prologiem 19 maja, by dzień później, we wtorek wyruszyć w głąb lądu w kierunku Nilu. Biwak zlokalizowany został w legendarnym Luksorze. Kolejne cztery odcinki specjalne przetną Saharę, mijając liczne oazy, by doprowadzić zawodników do Kairu i tradycyjnej mety pod piramidami w Gizie 24 maja.
 

W stawce motocyklistów niestety zabraknie Polaków, ale nie zabraknie ciekawych historii. Reprezentant RPA Jacobus Bosman wyruszył z końcem kwietnia ze swojej ojczyzny, by pokonać 9 tysięcy kilometrów, dzielących go od El Gouny i wziąć udział w zmaganiach. Zawodnik-turysta tłumaczy, że w ten sposób przygotowuje się do przyszłorocznego Dakaru.

fot. PNT

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności